Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gra. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gra. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 1 czerwca 2015

Gra Jenny LeClue

 Blisko roku po temu początkujące i mało znane studio z nazwą Mografi podjęło się za realizację i skrajnie perspektywnego projektu wielką na skalę. Na ten moment chłopaki absolutnie nie miały pieniędzy dla realizacji pojmowanego, toż oni zrobili, na pewno, jedyną wierną decyzję - powędrowały na Kickstarter po to, żeby poprosić brakujących środków u narodu. Deweloperzy bardzo szybko zebrali potrzebną kwotę i podjęli się do pracy, płody ich starannej pracy możemy obserwować w grze z nazwą "Jenny LeClue", z jednym tylko przejęzyczeniem - przed nami tylko niewielki tyzer, króciutka, lecz porywająca i bezpłatna wersja demo produktu - pełna wersja gry będzie przygotowana tylko przed zimę.

Historia tej gry zapozanaje nas z malutką dziewczynką, która wyrusza do swojej porywającej podróży. Wychodząc z wstępnej informacji, nam wiadomo tylko, że ona znajduje się w znajomym jej miejscu, lecz teraz tu dlaczego to wszystko absolutnie owak. Studiować tajemniczy dom, naprowadzając heroinę na wszystkie nowe i nowe wspomnienia, nam należy współdziałając z wnętrzem pomieszczenia. Należy odznaczyć, że w grze ogromne mnóstwo przedmiotów, dotykając do których dziewczyna będzie cieszyła nas własnymi opiniami - te elementy mają nad sobą zielony kryształ.



Zabawowy proces Jenny LeClue jest oparty na tym, że otrzymana nami informacja ma skrajnie ważną rolę w późniejszym przechodzeniu. Należy być bardzo uważny do detali, zapamiętywać cyfry, przykładać uwaga na to co mówią po radio, odkrywać księgi i tak dalej. W jakości wstępnego zadania od nas wymaga się zebrać razem listek, który był podarty na pięć części. Duża część brakujących kawałków znajduje się wewnątrz ksiąg, które stoją na książkowych półkach. Ta szafa stała się klasztorem dla setki ksiąg, wiele osób z których mogą być nami otwarte, przekartkowane: krzywe i skrajnie niedbałe formuły, na chybcika zostawione jakimś profesorem, gra w kółko i krzyżyki na stronicowych polach, podręcznik z studiowania robactw - tony informacji. Wizualna realizacja gry i podarowana jej atmosfera zasługują najwyższych pochwał. Już na tym etapie oczywiście, że grze Jenny LeClue procesowało się być jakościową i porywającą łamiglówką z rozmaitym zabawowym procesem. Tu nam i poszukiwanie przedmiotów, i gra do berków, i studiowania mechanizmów, i decyzji zadań - całe to obwijano do ciekawej fabuły, która ma jak początek, tak i logiczne zakończenie. Zostaje czekać startu pełnej wersji gry i spodziewać się, że projekt nie będzie miał bardzo wysokiego kosztu. Również bardzo mocno chciało się by chociaż jakiejś lokalizacji, jestem zgodną nawet na mizerne napisy z gramatycznymi błędami i niedokładnością w tłumaczeniu.



środa, 29 kwietnia 2015

Nienawiść, czyli robota Polaków.

Jak już być może zauważyliście w poprzednich artykułach, nie jestem osobą którą brutalność w grach, czy filmach uraża w jakimkolwiek stopniu. Czasem, jak w przypadku Hotline:Miami, wręcz za nią przepadam. Więc zapewne nikogo nie zdziwi to o czym teraz napiszę.
16 października zeszłego roku, małe Gliwickie studio Destructive Creations zapowiedziało pracę nad swoją grą, Hatred. Jakiś czas później opublikowany został pierwszy zwiastun gry: https://www.youtube.com/watch?v=qV3PhvCf_Jg
I rozpoczęła się krucjata i przeogromny ból dupy wszystkich dookoła.Unreal, czyli twórcy silnika graficznego na którym opiera się gra,zażądali usunięcia swojego logo ze zwiastunów gry, platforma steam usunęła produkcję ze znajdującego się tam działu steam greenlight, w którym gracze mogą oceniać, które produkcje według nich są warte wydania, a które nie, a wielu dziennikarzy zachodnich serwisów stwierdziło, że gra jest szokująca, odrażająca i makabryczna, a jej jedynym celem jest szokowanie odbiorcy. Pracownicy studia zostali też oskarżeni o bycie nazistami i członkami przeróżnych faszystowskich lub rasistowskich ugrupowań, z Polską Ligą Obrony i NOP na czele.
Chłopcy z Gliwic stwierdzili,że ich  Hatred to odpowiedź na aktualne trendy w grach komputerowych.Nie ma więc soczystych kolorków, grzeczności, czy poprawności politycznej.



Sama rozgrywka to odbywająca się w rzucie izometrycznym strzelanina,w której mamy parędziesiąt plansz, poczynając od jakichś przedmieść, po środek miasta, w których nasz niecierpiący ludzkości antybohater ma po prostu powystrzelać wszystkich dookoła siebie. Im dalej tym oczywiście większy opór, aż do momentu, w którym zatrzymać próbuje nas wojsko.
Graficznie prezentuje się nawet nieźle, chociaż czapeczek z głowy nie zmiata. Ciekawe jest natomiast, że wykorzystuje wszystkie dobrodziejstwa współczesnych silników fizycznych, przez co możemy zawalić część piętra w domu, wysadzić ścianę, lub dziurawić ludzi przez przeszkody, takie jak właśnie wspaniałe amerykańskie ściany z dykty.
Pomimo powszechnego oburzenia, nie jest to pierwsza gra w takiej tematyce. Już i wieele wcześniej,bo w 1997 roku, wydana została gra Postal, której założenia były z grubsza te same. Później w 2003 roku miała miejsce premiera Postala 2, który był arcydziełem idiotyzmu i całkowitej antypoprawności polityczniej, kulturowej i w sumie jakiejkolwiek. Jednak od wydania tamtych produkcji minęło wiele lat, świat poszedł do przodu i wytworzył takie wspaniałe twory jak polityczną poprawność, feministyczną wojnę z Patriarchatem, hipsterów i ogólną płaczliwość zachodniego świata. Być może przez to gra tak bardzo uderzyła, tworząc ogromne kręgi odzewu i sprzeciwu już rok temu przy pierwszym zwiatunie, kiedy gra nawet jeszcze fizycznie nie istniała.
 No ale teraz definitywnie istnieje i ma mieć swoją premierę 1 czerwca, bo jak mówią wprost autorzy, wcześniej będą grali w Wiedźmina 3.

poniedziałek, 20 kwietnia 2015

Najnowsze dzieło Maxis


W ten symulator życiowy kilka lat temu grało dużo nastolatków. Z latami projektanci w każdej części dodawali coś nowego. I oto ostatnia... Co więc mamy?

Sims 4 - można nazwać z całą pewnością imitatorem życia realistycznego, w którym możecie spełniać dowolne działania i czynić praktycznie w całości wszystko, co chcecie, co czynicie w zwyczajnym, codziennym życiu. Czeka was bardzo dużo ciekawych rzeczy, zaczynając od stosunków między bohaterami, kończąc na różnych hobby, które sami sobie możecie dobierać. W najnowszej części gry Sims, podobnie jak w poprzednich, dano nam znane nam zdolności i możliwości, jednocześnie dodając dużą ilość nowych. Mam zamiar przedstawić niektóre czynniki i innowacje, które czynią nową część The Sims niepowtarzalną. Emocje: Jedną z głównych innowacji okazał się system uczuć w "The Sims 4". Obecnie zachowanie waszego bohatera w grze, w całości jest wzajemnie powiązane i zależy od psychologicznego stanu, w którym jest on obecny. Wrażenia wpływają na wszystkie detale życia person: wspinanie się po szczeblach kariery, udoskonalenie umiejętności, relacji pomiędzy Simami i tak dalej.Niektóre rzeczy mogą nastrajać waszego herosa na ustalony ustrój. Na przykład, dozwolono pomyśleć nad przebiegiem gry do szachów, czy schodzić do natrysku, który nastroi na twórczość albo doda sił. W The Sims 4 elementarnie zamieniono obraz bohatera: wystarczy wybrać pożądaną część ciała, a dalej prostymi ruchami można zmienić rozmiar biustu, szerokość pleców, wzrost i wiele innych. Również ważną zmianą jest dostępny wybór narodowości i rasy. Teraz potraficie bez trudnośći stworzyć jakiegokolwiek Chińczyka czy Azjatę.






Zarządzanie budownictwem stało się jednocześnie prostsze i ciekawsze. Dodano ogromną ilość nowych narzędzi, części dla budowy i innych instrumentów. Teraz łatwo możecie zbudować dom z już gotowych pokojów, w których są już rozmieszczone meble. Albo wybudować ogromną willę ze swoim basenem, malowniczym widokiem i wieloma balkonami.
 Nareszcie, nie wolno nie odznaczyć pozytywnie dużą ilość nowych karier, wśród których jest np. "programowanie", "dowcipy", "złodziejstwo", "rakietnictwo" i, - uwagę! - wideo "gry". Sim może nawet zrobić karierę w grach wideo, co napełnia rozczuleniem serce gamera.

O graficznej przemianie projektanci zapewne zapomnieli... Niby zostałą wydana w 2014 r. a wciąż wygląda jak w 2008. Ogólnie oprócz odnowy interfejsu i niektórych możliwości, nic się nie zamieniło. Dla mnie oczekiwania nie usprawiedliwiły się. Myślałam, że będzie coś serio nowe i świeże. Lecz, na ogół gra pozostawia pozytywne emocje.